Language / Język

Who's online

We have 15 guests online
Flexible Broadband Services
Pieniądze to nie wszystko PDF Print E-mail
User Rating: / 1
PoorBest 
Tuesday, 18 July 2006 23:17

Garść powodów, dla których warto zmienić kraj zamieszkania. 

Oryginalnie opublikowane na forum.gazeta.pl: 1 2 3

 

Fatalny stan polskich dróg 

  Jeśli się wykonuje zawód taki jak mój, wymagający stosunkowo częstych wizyt u klienta, ten jeden powód jest wystarczajacy by zmienić kraj. Gdy sobie teraz przypomnę czym i po czym jeździlem jako konsultant-serwisant przez dwa lata po Dolnym Śląsku, który przecież w porównaniu z resztą Polski ma drogi całkiem całkiem, to włos mi sie jeży na głowie.
W Polsce w ciągu jednego tygodnia, a czasem jednej trasy np. na Lubin wyprzedzałem więcej razy niż muszę wyprzedzac w UK w ciągu całego roku!

Teraz gdy mam ochote na troche adrenalinki, wsiadam sobie w rollercoaster :P


Brak perspektyw

  Jeśli jesteś w Polsce przeciętniakiem, jedyne czego możesz się dorobić przez całe życie to dwójki dzieciaków, które będziesz musiał z lumpeksu ubierać, małego mieszkanka M3, do pracy będziesz jeździł tramwajami a na wakacje do Dzierżoniowa.

I będziesz musiał na to wszystko zdrowo harować.

Jeśli jesteś bystrym kolesiem lub masz trochę szczęścia, masz szansę na M4, duży telewizor raz na 10 lat, 5cio letniego Forda Mondeo i wakacje w Chorwacji.

Prawdziwa zabawa stoi otworem przed raptem kilkoma procentami społeczeństwa, i jest psuta przez fakt, ze 50% tych którym sie udało to złodzieje, kombinatorzy, łapówkarze i inna hołota - więc społeczeństwo zamiast być dumne ze swojej klasy średniej, która ich leczy, uczy, daje pracę, etc, tak jak w UK, w Polsce nienawidzi jej. Jeśli ci się w Polsce powiedzie, będziesz otoczony zawiścią i nienawiścią na każdym kroku, będzie ci się kraść wkładki do lusterek twojego nowego auta i rysować mu lakier gwoździem.

Jeśli chcesz tą nienawiść osiągnąć uczciwie, będziesz musiał napierać w wyścigu szczurów po kilkanaście godzin dziennie, otoczony szczerą nienawiścią swoich konkurentow. Alternatywnie, możesz  założyć własny biznes i rozpocząć nierówną walkę z urzędnikami, których jedynym celem w życiu wydaje się być nienawidzenie obywateli oraz picie herbaty.

 

Urzędnicza mentalność

  Pod tym hasłem kryje się dla mnie cała ta polska polityczna beznadzieja, rządy które co innego obiecują, co innego robią - tu mam na myśli rządy 'prawicowe', bo do lewicowych nie mam pretensji. Trudno mieć do głupków i złodziei pretensje o to, że są głupi i kradną. Natomiast wszystkie 'prawicowe' rządy w Polsce zamiast, tak jak obiecywały, obniżać podatki - podwyższały je, zamiast upraszczać prawo gospodarcze - wprowadzały coraz to nowe koncesje, coraz to nowe komisje, biura, kontrole.

Coraz to nowych urzędasów, powiększając pajęczynę biurokracji, która była potworem już w PRL. Nie wiem jak nazwać to, co teraz jest w Polsce, bo jest to dużo gorsze niż to co wynieśliśmy z PRLu.

A mentalność ludzi z tym związana jest, jaka jest, wystarczy poczytać wątki na tym forum o podwójnym opodatkowaniu. Urzędas to ktoś o nieograniczonej mocy jak Superman, którego jedynym zadaniem jest gnębić i ścigać obywatela. NIKOMU nie przychodzi do głowy, że urzędnik to sługa publiczny, który jest za twoje pieniądze utrzymywany i jego obowiązkiem jest tobie pomagać. Nikomu nie przychodzi do głowy wymagać czegoś od urzędnika, to urzędnik wymaga od obywatela, i każde jego widzimisię musi być natychmiast spełnione.

Mały przykład: w Polsce masz 4 miesiące na rozliczenie się z fiskusem, w UK 9. W UK o najdrobniejszej pierdółce jesteś powiadamiany listownie z dnia na dzień, w Polsce skasują ci z systemu twój numer bankowy, i będziesz czekał pół roku na zwrot podatku, oczywiście w międzyczasie wykonując 5 telefonow i ChGW po co wysyłając NIP-3. W Polsce na ubieganie się o zwrot podatku masz 4 miesiace, w UK 5 lat. W Polsce musisz sam wypełnić PITy i sam sobie obliczyc ile masz do zwrotu/dopłaty. W UK wysyłasz papiery do Inland Revenue i sługa publiczny robi to za ciebie. W UK zwrot przychodzi czekiem lub na konto po kilku tygodniach. W Polsce zwrot przychodzi po 3 miesiącach, i musisz zapłacić kilkadziesiąt zł za przekaz pocztowy (US skasował twoje konto bankowe z systemu), nawet jeśli przekaz się odbije bo jesteś na wakacjach.

Na wakacjach w UK, z których nigdy już nie wrócisz.

Last Updated ( Sunday, 06 January 2008 13:19 )